- czyli opowieści czytel­ników o bliskim kon­tak­cie z Niez­nanym.


Płótno - opowieść o kontakcie z tamtym światem

Zwias­tunem najwięk­szej tragedii mego życia był pewien sen. Stałam w nim w swoim ogródku i zdzi­wiona patrzyłam na zao­raną w grubą skibę ziemię. Dlaczego jest tak niesamowicie czarna? — myślałam prz­er­ażona. - Nie było widać ani źdźbła trawy. Byłam zde­zori­en­towana.

Czy­taj więcej…

Przeżyłam śmierć współdzieloną

Doty­chczas o tej his­torii wiedzi­ała tylko moja najbliższa rodz­ina. Zdarzyło się to kilka lat temu, dokład­nie 21 listopada 2007 r., a ja miałam wów­czas 32 lata. Było kilka minut po 22. Poszłam nalać wody do wanny, a gdy już położyłam się w niej i odprężyłam, przed moimi oczami (otwartymi) pojawił się nagle obraz…

Czy­taj więcej…

Wzięcie, czy...? Incydent sprzed lat i reszta życia

Mam obec­nie 72 lata i nie potrafię doszukać się dnia, w którym nie myślałbym o TYM. To tak, jakby czas – ów czyn­nik wymusza­jący kole­jność zdarzeń – zatoczył krąg i zatrzy­mał się przy mnie. Tysiące godzin rozmyślałem o incy­den­cie, którego byłem świad­kiem razem z moimi ówczes­nymi kolegami.

Czy­taj więcej…

Dotknięcie Nieznanego: „Twarz i smoczek”

Wyobraź­cie sobie sytu­ację niedorzeczną, irracjon­alną, niemożliwą i prz­er­aża­jącą. Widzi­cie coś, czego w żaden sposób nie jesteś­cie w stanie log­icznie wytłu­maczyć. A teraz pomyśl­cie jak to może wyglą­dać z per­spek­tywy dwulet­niego chłopca, który nawet nie potrafi dobrze chodzić.

Czy­taj więcej…

Dotknięcie Nieznanego: „Niewidzialny gość”

Pier­wsza his­to­ria, o jakiej chcę opowiedzieć, wydarzyła się niedawno – jakieś sie­dem lat temu. Mieszkaliśmy w zwykłym bloku na spoko­jnym osiedlu, na prze­dostat­nim z czterech pięter. Każda klatka schodowa posi­adała domo­fon, którym można było otworzyć drzwi wejś­ciowe. Jeśli ktoś miał klucz, mógł wejść na klatkę. Pon­adto na każdym piętrze zain­stalowano fotokomórkę reagu­jącą na każdy, najm­niejszy nawet ruch włącze­niem światła. Szczegóły te są bardzo ważne…

Czy­taj więcej…

Wyrostek i Modlitwa Wszechświata

Ponieważ w rubryce Dotknię­cie Niez­nanego są cza­sem zamieszczane relacje osób doty­czące ich niezwykłych uzdrowień, postanow­iłem i ja opisać swój przy­padek. Otóż swego czasu drukowal­iś­cie w ogłoszenia Fun­dacji „Świado­mość Ziemi”. Zain­tere­sowało mnie to i zadz­woniłem tam, zamaw­ia­jąc znaczki uzdraw­ia­jące oraz książkę. Gdy ją otrzy­małem pocztą, przeczy­tałem, przyjąłem do wiado­mości i odłożyłem na półkę. Jakiś czas potem dostałem zapale­nia wyrostka robaczkowego. Tak się złożyło, że tego dnia byłem sam (jestem rol­nikiem, a żona i syn wów­czas wyjechali).

Czy­taj więcej…

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.