Wizja medycyny Barbary Zalewskiej

Spis treści

Maria Rojek

Barbara Zalewska: jasnowidzka i bioterapeutkaTerapeuci praktykujący uzdrawianie na odległość w sposób mniej lub bardziej świadomy wykorzystują prawa fizyki kwantowej. Do grona bioterapeutów posługujących się tą techniką należy Barbara Zalewska z Białegostoku.

Przyznaję, że to, z czym się w tym przypadku spotkałam, stanowiło dla mnie zaskoczenie. Mimo bowiem, że od 19 lat prezentuję na łamach różnych tytułów prasowych sylwetki wybitnych polskich uzdrowicieli, nie natrafiłam dotąd na kogoś, kto w tak dogłębny sposób wnikałby w przyczyny cudzych dolegliwości. A przecież dopiero usunięcie pierwotnej przyczyny pozwala pozbyć się schorzenia czy problemu raz na zawsze.

Barbara Zalewska już w szkole bardzo lubiła fizykę. Jej drugą pasją była ezoteryką. Czytała wszystko, co w latach 70. było dostępne na rynku: Życie po życiu, książki z zakresu medycyny chińskiej, wedyjskiej i inne. Ponieważ ciągnęło ją do bioterapii, ukończyła kurs z tej dziedziny, a nawyk pogłębiania wiedzy pozostał do dziś. Jednak w pewnym momencie, a było to przed 30 laty, odkryła w sobie niezwykły dar: dostępu do Kroniki Akaszy.
Czas jawi się jej jako linia ciągła: bez podziału na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Widzi wieczne teraz i może się w nim swobodnie poruszać: nieważne, czy chodzi o sto czy o pięćset lat wstecz. Uważa, że to bardzo ważne dla healera: gdyż przyczyna choroby może tkwić w życiu płodowym albo w poprzednich wcieleniach. Healerka, o której dziś piszę, potrafi do niej dotrzeć.

Kłopotliwa fobia

Do gabinetu Barbary Zalewskiej trafił 17-latek pracujący w rodzinnym gospodarstwie rolnym. Panicznie bał się myszy i szczurów. To bardzo kłopotliwa fobia, bo w stodole, w domu czy na polu ciągle stykał się z gryzoniami. Skąd wzięła się ta przypadłość?
Healerka cofnęła się w przeszłość i ujrzała klienta zakopanego po szyję w ziemi. Szczury i myszy zjadały go żywcem. Dawnymi czasy – dodajmy – wymierzano taką karę.
Dlaczego wizualizowany przez terapeutkę skazaniec musiał tak okrutnie cierpieć? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, należało zajrzeć w odleglejszą przeszłość. Okazało się, że chłopak przebywa w ciężkim więzieniu za grubym murem. Aby nie umrzeć z głodu, zabija gryzonie i zjada je na surowo. Gdyby robił to tylko dla podtrzymania życia – konsekwencje nie byłyby tak dotkliwe. Niestety, on zaczynał znęcać się nad zwierzętami, zadając im tortury. Dusze dręczonych gryzoni wykorzystały moment, kiedy mogły wziąć odwet na swoim krzywdzicielu. Kiedy chłopiec zrozumiał swój błąd i przeprosił dusze myszy i szczurów za wyrządzone im zło, fobia ustąpiła jak ręką odjął.

Przypomnijmy, że efekty fizyki kwantowej wykorzystują w swojej pracy również twórca biorezonatorów Przemysław Baranowski z Poznania oraz Piotr Leszczyński praktykujący m.in. chirurgię fantomową, programowanie RNA i DNA.

Leniwe niemowlę

Młoda matka zgłosiła się z dwumiesięcznym niemowlęciem, które nie potrafiło ssać piersi. Healerka zajrzała do Kroniki Akaszy, żeby sprawdzić, jakie skutki przyniesie sztuczne karmienie maleństwa. Okazało się, że pojawią się problemy z trawieniem; w przyszłości grozi dziecku celiakia. Trzeba było ustalić, kiedy zanikł odruch ssania. Terapeutka zobaczyła, że stało się to w siódmym miesiącu ciąży. Wróciła do tego momentu, wymazała błędny kod malucha, a matce zaleciła zioła stymulujące laktację. Za to niemowlę zaczęło ssać pierś rodzicielki, unikając grożących mu kłopotów trawiennych.

Potęga myśli

Myśl jest energią, z której potęgi na ogół nie zdajemy sobie sprawy. Tymczasem to właśnie kwanty energii myśli wpływają na ciało energetyczne, a zniekształcenie pola energetycznego popycha atomy i w efekcie powstaje dysfunkcja ciała fizycznego. Moja rozmówczyni przytacza w tej mierze pouczający przykład: Żona mówi do męża: Żeby cię pogięło, a mężczyzna wkrótce potem zwija się z bólu pod wpływem ataku korzonków nerwowych. Dodajmy, że rozmowa dotyczyła sprzedaży samochodu, a transakcja nie była na rękę pani domu. W swoim gabinecie terapeutka uświadomiła małżonkom, że nie jest to dobry moment na pozbycie się auta. Wskazała korzystny termin, odradzając wszelkie działania na siłę. Kiedy zainteresowani sobie to uświadomili, ból korzonków sam ustał: bez środków przeciwbólowych i przykładania rąk.

Myśl, aby zaczęła działać, nie musi być wypowiedziana. Wystarczy, by zrodziła się w głowie i została wzmocniona emocją, a może okazać się groźniejsza od wymówionego przekleństwa – twierdzi Barbara Zalewska.
Oto porzucona przez narzeczonego dziewczyna wysyła w jego kierunku intencję: Beze mnie to ty uschniesz. Myśl dociera do adresata w momencie, kiedy siedząc za kierownicą mija suche, martwe drzewo. Negatywna energia trafia na podatny grunt: kości młodego mężczyzny zaczynają próchnieć, lekarze podejrzewają nowotwór. Na szczęście dzięki uświadomieniu przyczyny choroby w porę udaje się ją zatrzymać i cofnąć zmiany w kośćcu.

Mechanizm – tłumaczy Zalewska – jest taki: kiedy Wszechświat dowiaduje się, że poznaliśmy przyczynę problemu, ten ostatni znika. Nie zawsze dzieje się to natychmiast: kiedy zmiany są poważne, zaawansowane, organizm potrzebuje czasu i odpowiednich dawek energii, aby zmieniła się wadliwa konfiguracja atomów.
Naprawianie zmian w układzie kostnym bywa czasochłonne. Niedawno terapeutka pomagała młodemu pracownikowi browaru, po którego ręce przetoczyła się ciężka beczka piwa. Kości palców zrastały się prawidłowo, był natomiast kłopot z drobnymi kośćmi nadgarstka. Pani Barbara codziennie – przez dwa tygodnie – wykonywała zabiegi na odległość (zdarzenie miało miejsce w Niemczech). Kiedy chirurg zdjął gips, ręka była sprawna: wystarczyło kilka prostych ćwiczeń, aby chory mógł się nią posługiwać tak, jak przed wypadkiem.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.