Mój kres niech będzie moim nowym początkiem…

18 marca, w wieku 89 lat, odszedł Jerzy Prokopiuk – gnostyk, antropozof, pisarz-eseista, tłumacz literatury naukowej i ezoterycznej. Popularyzator myśli Carla Gustava Junga, którego dzieła jako pierwszy przełożył na język polski. Admirator antropozofii spod znaku Rudolfa Steinera i Naczelny Heretyk Polski, jak lubił mówić o sobie pół żartem, pół serio.


Urodził się w Warszawie, w roku 1931. Ezoteryką i filozofią zainteresował się już w młodości. Na Uniwersytecie Warszawskim podjął studia na wydziale orientalistyki, ale ich nie ukończył, ponieważ władze nie pozwoliły mu obronić pracy magisterskiej. Z dziełami Steinera zapoznał go Robert Walter, który stał się dla Prokopiuka mistrzem i nauczycielem. W latach późniejszych odbył podróże do Niemiec, Szwecji, Szwajcarii i Francji (głównie Langwedocji, gdzie w XII i XIII wieku funkcjonował ruch katarski). Ukoronowaniem owych peregrynacji okazała się duchowa pielgrzymka, jaką odbył w 2014 roku, przemierzywszy 7000 kilometrów, odwiedzając m.in. Pragę alchemików, Goetheanum w szwajcarskim Dornach – siedzibę Towarzystwa Antropozoficznego, czy górę Montsegur, gdzie wskutek wojen albigeńskich śmierć poniosło wielu katarów. Wyprawa ta została sfilmowana przez scenarzystę i reżysera Ireneusza Dobrowolskiego (Śladami Graala, 2014).

Prokopiuk przez całe życie utrzymywał żywe kontakty z wieloma intelektualistami, także katolickimi, choć pewien znany filozof z tego kręgu, jak mówiono, modlił się stale za jego duszę. Do grona tego należeli m.in.: Robert Stiller, ks. Bronisław Bozowski, prof. Andrzej Wierciński oraz prof. Krzysztof Maurin.

Najważniejszą jednak aktywnością Jerzego Prokopiuka były przekłady. Jak sam pisał, jako zodiakalny Bliźniak pozostawał pod dominującym wpływem Hermesa, będącego opiekunem pośrednictwa, co u niego objawiało się poprzez udostępnianie innym ważnych dzieł obcojęzycznych. Przekładał z niemieckiego, angielskiego i francuskiego obszaru językowego, docierając pod koniec pracowitego życia do imponującej liczby 147 pozycji książkowych.

Tłumaczył na język polski dzieła: Junga, Freuda, Eliadego, Mistrza Eckharta, Anioła Ślązaka, Goethego, Hessego, Huxleya i wielu innych. Jego pierwsze dzieło własnego autorstwa, zatytułowane Gnoza i gnostycyzm, ukazało się w 1998 roku. Od tamtego czasu opublikował 30 kolejnych tomów, podejmując w nich zagadnienia z dziedziny historii religii, literatury, filozofii oraz ezoteryki.

Za działalność translatorską Prokopiuka uhonorowano m.in. nagrodą Instytutu Polsko-Niemieckiego w Darmsztadt (1987) oraz Nagrodą Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich (1989).

W roku 1992, razem ze znanym heglistą Światosławem Florianem Nowickim powołał do istnienia Klub „Gnosis” – stowarzyszenie mające na celu studia nad gnozą i gnostycyzmem. Swe odczyty wygłosili w nim m.in.: prof. Tadeusz Cegielski, prof. Andrzej Nowicki, prof. Franciszek Gołembski, ks. prof. Henryk Paprocki, Jan Witold Suliga, prof. Jan Garewicz, prof. Jan Tomkowski, prof. Konrad Rudnicki i wielu innych.

W latach 1991 – 2000 był redaktorem naczelnym czasopisma Gnosis, poświęconego ezoteryce, religioznawstwu i filozofii. W swoim dorobku miał kilkadziesiąt wystąpień radiowych i telewizyjnych oraz setki odczytów. Przez wiele lat wykładał też w Szkołach Psychotronicznych w Warszawie, Krakowie, Łodzi i Białymstoku.

Jerzy Prokopiuk w roku 2005 został wyróżniony Honorową Nagrodą Nieznanego Świata. W wywiadzie udzielonym z okazji 30-lecia ukazywania się magazynu, nazwał siebie Starym przyjacielem [naszej nieznanoświatowej] rodziny.

Na początku lat 70. doświadczył czegoś niezwykłego. Przebywał wówczas w Karpaczu u swojej znajomej. To coś było niczym iluminacja – i całkowicie zmieniło jego ogląd rzeczywistości. Jak sam potem napisał, towarzyszyła temu bezbrzeżna radość – tak wielka, że chwilami pozbawiała go oddechu. Gdy opowiedział o swych odczuciach Robertowi Walterowi, usłyszał, że było to spotkanie ze światem eterycznym – przełom inicjujący w jego życiu czas głębokich refleksji i nowych inspiracji.

Druga odsłona metafizycznego doznania pojawiła się dwa lata później, podczas pobytu Prokopiuka we francuskim Montsegur. Jak stwierdził po latach, cytując Richarda Bucke`a piszącego o najważniejszych wyznacznikach świadomości kosmicznej, całe to przeżycie dawało się sprowadzić do kilku zasadniczych punktów. Były to: wewnętrzna światłość, oświecenie i poznanie, uświadomienie sobie własnej nieśmiertelności, zanik lęku przed śmiercią, gwałtowność doświadczenia i wzbogacenie osobowości…

Cokolwiek wówczas się wydarzyło, bez wątpienia ukształtowało duchowo tłumacza i twórcę, jakim stał się w wieku dojrzałym Jerzy Prokopiuk. Za ostatnie z Nim pożegnanie niech posłużą nam jego własne słowa, zanotowane we wspomnianych zapiskach:

Jak więc oceniam swoje życie? Ambiwalentnie: tyle w nim klęsk, co sukcesów. Ale – po abelicku – zebrałem swój „skarb” w Duchu, nie w przemijającym „brzuchu” tego świata. Swoją misję czy powołanie wypełniłem, jak umiałem. (Ocena nie należy tylko do mnie.) Dlatego nie lękam się śmierci – dzięki pracom Steinera, van Helsinga i Michaela Newtona – w pewnym stopniu jej pragnę (także z ciekawości...) i jestem na nią gotów. Wiem, że przyjdzie mi zapłacić za wszelkie zło, którego się dopuściłem w mijającym życiu, i zarazem jednak mam prawo okazać Duchowi „obola” mojego dorobku. (…)

Mój kres niech będzie moim nowym początkiem („Kto trudzi się dążeniem, tego możemy zbawić” – śpiewają aniołowie pod koniec II części „Fausta” Goethego.)1

Requiescat In Pace
(Wydawca i Redakcja NŚ)

1 Światłość i Radość (T. II, Warszawa 2018)
Foto. Michał Sielewicz

 

Numer bieżący




KONTAKT * O NAS * REKLAMA * FORUM * POLITYKA PRYWATNOŚCI * YOUTUBE


Copyright © Wydawnictwo Nieznany Świat / All rights reserved.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.